Serca, róże, czekoladki…

Walentynki. Niektórzy je lubią, niektórzy narzekają, że komercja, że przemysł, że zarabianie na naiwnych. Że z prawdziwą miłością nie mają nic wspólnego, że uczucie należy okazywać każdego dnia, a nie tylko w oficjalnie zadekretowane święto.
Pewnie jest w tym sporo racji, ale… Dla par potrafiących okazywać sobie uczucia na co dzień będzie to tylko kolejny miły powód, żeby to zrobić. Dla par (a może bardziej dla panów) mających trudności na tym polu, będzie to doskonała okazja, by dać się ponieść fali walentynkowego entuzjazmu i zrobić coś miłego dla swojej drugiej połówki. Zwłaszcza, że wszyscy dookoła bardzo starają się nam to ułatwić (oczywiście nie bezinteresownie). Sklepy, markety, restauracje kuszą walentynkowymi ofertami. Pamiętam to jeszcze z Polski: gotowe bukiety kwiatów (ze specjalnym uwzględnieniem czerwonych róż), czekoladki (najlepiej w pudełku w kształcie serca). Ale prawdopodobnie to tylko przedsmak tego co czeka nas w Polsce za kilka lat, a co obserwuję na Wyspie dziś.
Na początku oczywiście bukiety nieśmiertelnych czerwonych róż. Są w każdym sklepie. Najtańsze, za trzy funty, można kupić w Lidlu. Przeciętnie kosztują pięć funtów – za tyle kupimy bukiet w Aldim, Tesco, Asdzie i Morrisons. W Sainsbury’s kosztują siedem funtów, w Marks & Spencer aż dwanaście. Jeśli ktoś chce zaszaleć może zakupić ekskluzywny bukiet z Interflory – za 44.99, z dostawą pod wskazany adres.
Kwiaty to jednak nie wszystko. Następnym krokiem powinna być romantyczna kolacja, ale… Wielce prawdopodobnie zrobienie rezerwacji w ulubionej restauracji pozostanie w kwestii marzeń – inni wpadli na ten pomysł dużo wcześniej. Brytyjskie markety nie pozostawiają jednak Brytyjczyków na lodzie.
W Sainsbury’s za piętnaście funtów dostaniemy danie główne, butelkę wina, przystawkę, deser – wszystko oczywiście dla dwojga – plus możliwość wypożyczenia online romantycznego filmu.
Walentynkowa propozycja Waitrosa to starter, danie główne, przystawka, deser, pudełko belgijskich czekoladek i musujące wino – dwadzieścia funtów.
Morrisons oferuje kilka dań głównych do wyboru: filet z łososia, wieprzowinę, jagnięcinę, Beef Bourguignon, kaczkę lub danie wegetariańskie. Oprócz tego dwie przystawki, deser (np. malinowa panna cotta) oraz – do wyboru – butelkę wina lub pudełko czekoladek.
Marks & Spencer w cenie dwudziestu funtów proponuje starter, danie główne, przystawkę, deser, butelkę cavy oraz pudełko czekoladek.
Tesco to kolejny zestaw za dwadzieścia funtów. Natomiast w Budgens kolację dla dwojga skomponujemy już za dziesięć funtów.
Warto też wspomnieć o czarującym walentynkowym deserze z Asdy: 400-gramowe opakowanie truskawek z dołączonym czekoladowym dipem za jedyne 1.50 funta.
A jeśli chcielibyśmy czegoś co przetrwa dłużej niż najromantyczniejszy nawet posiłek to przecież nie znajdziemy nic lepszego niż biżuteria. Serduszko ze srebra i różowego złota z diamencikami Ernest Jones w promocyjnej cenie 149 funtów (wcześniej 300 funtów). Albo absolutna okazja: serduszko H. Samuel, srebro z diamencikami, za jedyne 29 funtów (wcześniej kosztowało 139 funtów).
Happy Valentine’s Day!

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *