I Ty możesz zostać trendsetterem. A nawet influencerem – jak dobrze pójdzie.

Właśnie ktoś wspomniał, że hygge się przeżyło. Możliwe, że tylko chwilowo, ale jednak.
Spójrzmy prawdzie w oczy: podczas upalnego lata, hygge traci trochę ze swojej atrakcyjności. Jakoś te kocyki, sweterki i ciepłe skarpety mniej kuszą. Kubek gorącej kawy zastępujemy oszronioną szklanką czegoś… dobrego, zależnie od upodobań; nie będę wchodziła w szczegóły.
Skandynawia, a konkretniej Finlandia, i w tym wypadku nie próżnuje. Finowie lansują nowy trend. Podejrzewam, że trend ma szansę zdobyć ogromną popularność w upalne letnie miesiące. Co więcej niektórzy już osiągają w nim mistrzostwo, nawet nie zdając sobie sprawy, że stali się trendsetterami.
Dużym plusem tej skandynawskiej nowinki jest jej dostępność finansowa. Odważyłabym się nawet powiedzieć, że jest na każdą kieszeń. Odstresowująca, bliska naturze, bez zadęcia – w końcu pochodzi z Finlandii.
Nazywa się Kalsarikännit i musi się świetnie sprawdzać po stresującym, gorącym dniu.
Wykonanie jest dziecinnie proste. Po takim właśnie, upalnym, stresującym, z piekła rodem, dniu, wracamy do domu, rozbieramy się do bielizny (w końcu wciąż jest gorąco) i spożywamy zdecydowanie więcej alkoholu niż zalecana norma. I to wszystko. I już jesteśmy trendsetterami. A może nawet influencerami (wyobraźcie sobie te fotki na Instagramie).
Źródła, do których udało mi się dotrzeć, nic nie wspominają o syndromie dnia następnego. Wydawałoby się, że powinny: bo i upał, i cały ten alkohol… Może odpowiedzi na tę zagadkę należy szukać w tym, że rzecz dzieje się w Finlandii. A to w końcu naród w spożyciu wytrenowany. No i upały mniejsze.
 
Wystarczy więc tylko dobrać idealne bokserki lub satynową koszulkę i mamy gotowy przepis jak zostać gwiazdą internetu.
Który to przepis oddaję w każde chętne ręce. Absolutnie za darmo i bez zobowiązań.

You may also like

8 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *