Zanim uderzy fala

W naszym szpitalu wolnych jest 180 łóżek.

To spory szpital, ale 180 łóżek i tak robi wrażenie.

Wypisano wszystkich pacjentów, których dało się wypisać. Po pierwsze: szpitale nie są dziś bezpiecznymi miejscami. Po drugie: …

Pamiętacie „The Impossible”? Film o tsunami z 2004 roku? Pamiętacie ten moment kiedy ocean na chwilę się cofnął? Pamiętacie tę ciszę zanim fala uderzyła?

Dziś, kiedy chodzę pustymi, szpitalnymi korytarzami, nie potrafię się uwolnić od tych obrazów.

Po pierwsze: szpitale nie są dziś bezpiecznymi miejscami. Po drugie: czekamy, kiedy uderzy fala.

Uderzyła już w Londynie i w kilku innych, większych miastach. U mnie, na prowincji, cisza.

Oczywiście, mamy trochę potwierdzonych przypadków, kilka osób zmarło. Endoskopię przekształcono w tymczasowy oddział intensywnej terapii – zamiast ośmiu łóżek mamy teraz czterdzieści. Ale oprócz tego – cisza. Fala jeszcze nie uderzyła. Wstyd się przyznać, ale mamy nadzieję, że w ogóle nie uderzy. Prawdopodobnie inni też mieli taką nadzieję.

Przestaliśmy obsesyjnie sprawdzać rządową stronę z liczbą ofiar. Staramy się nie zauważać newsów o dzielnych pielęgniarkach i lekarzach, którzy „oddali swoje życie” (oczywiście i tak wciąż je zauważamy). Zamiast tego wysyłamy sobie nawzajem głupie filmiki z przeklinającymi psami i wężami ze szkockim akcentem.

Zadziwiające: więcej się uśmiechamy, a nawet więcej się śmiejemy.

Szczęśliwcy, którzy mają się do kogo przytulać, przytulają się częściej.

Trzymajcie się zdrowo .

You may also like

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *