Nasze wszechświaty toczą się równolegle

W sumie dobrze się złożyło, że Barbara została im na koniec zmiany. Zawinęły ją w prześcieradło, sprawdziły indetyfikatory na nadgarstku i kostce, dały znać sanitariuszom, że jest gotowa do odtransportowania do Różanego Dworku.           Była 19.20. Tym razem, wyjątkowo, wszystko było zrobione i dopięte na ostatni guzik. Ostatnie dziesięć minut będzie ciągnęło się w nieskończoność. […]

Continue Reading

O tym jak (znowu) nie zbudowałam świata

Już nie pamiętam ile razy zaczynałam ten akapit. Za każdym razem coś było nie tak.           Próbuję być jak Stephen King. Wyrzucić świat z głowy, żeby zrobić miejsce dla innego świata. Tego, który powinnam wymyślić, zbudować od podstaw.           Podobno Stephen King wyrzuca świat z głowy codziennie. Na osiem godzin. Albo na osiem stron. Nie […]

Continue Reading

Tylko skrzydeł brak

          Czy jestem jedyną osobą, na którą to co inspirujące ma wprost odwrotne działanie?…           Już tłumaczę, bo domyślam się, że powyższe pytanie brzmi dość… zagadkowo. Albo nawet bezsensownie – jeśli nie bawić się w dyplomację.           Zdarza mi się zaglądać na fora, podczytywać grupy dla osób piszących. Zaglądam, czytam, ale się nie udzielam. A […]

Continue Reading

Bardzo długie pożegnania

Kolejny tydzień minął. Zasadniczo był pięknym, letnim tygodniem, ja jednak byłam świadkiem dwóch końców świata, więc… Nie żeby był to jakiś specjalnie wyjątkowy tydzień. Końce świata zdarzają się częściej niż się nam wydaje. Rzecz w tym, że z reguły umykają naszej uwadze. W przypadku Jo to było czwartkowe popołudnie i długa rozmowa z lekarzem. Jo […]

Continue Reading

Nowy wspaniały świat

Podczas wiecu wyborczego Donalda Trumpa tłumy krzyczą „Send her back”. Precyzyjniej: tłumy powtarzają za Donaldem i tłumy są wniebowzięte. Chodzi o Ilhan Oman, przedstawicielkę Demokratów w amerykańskim Kongresie. Ilhan jest amerykańską obywatelką, urodziła się jednak w Somalii, według amerykańskiego prezydenta odesłanie jej tam byłoby więc jak najbardziej uzasadnione. Zwłaszcza, że ośmiela się mieć zupełnie inne […]

Continue Reading

Mroczne miejsce

Ostatnio coraz częściej wchodzę w te ciemne miejsca, gdzie zwykłe „Będzie lepiej” nie przechodzi przez usta. Dochodzę do ściany i rozpaczliwie szukam czegoś co mogłabym powiedzieć. Zawsze byłam dobra w słowa, jednak nie aż tak dobra. Dochodzę do ściany i ostatecznie udaje mi się wydusić: „Mam nadzieję, że następna noc będzie lepsza”. Słabo mi to […]

Continue Reading

Małe szczęście

Wczoraj Ray zapytał mnie, który okres mojego życia był najszczęśliwszy. I wiecie co? Nie miałam pojęcia co odpowiedzieć. Po dłuższym namyśle i dość głębokiej analizie uznałam, że musiał to być okres, kiedy dziewczynki były jeszcze małe. Jakieś 12 – 15 lat temu. Miałam wszystko, a jeszcze więcej wszystkiego czekało za drzwiami, na wyciągnięcie ręki. „Wszystko” […]

Continue Reading

Być może jest całkiem inaczej…

Wczoraj niemal nie zginęliśmy. A wszystko przez wielkiego Range Rovera i drobną dziewczynę z ciemnymi włosami. Wyjechała przed nas prosto ze szpitalnego parkingu. Musieliśmy całkiem ostro zahamować, żeby nie wjechać w tył jej samochodu. Później było tylko gorzej. Slalom między krawężnikiem a środkiem jezdni. Wymuszanie pierwszeństwa na skrzyżowaniach. Tam, gdzie do dyspozycji były dwa pasy […]

Continue Reading

W oczekiwaniu na puentę

Zauważyłam (a nawet przyjęłam do wiadomości), że o polityce lepiej nie pisać. No chyba, że mamy do czynienia z blogami specjalistycznymi. Cała reszta jednak: raczej nie… niekoniecznie… Jakbyśmy żyli w wyizolowanej rzeczywistości, a to co robią politycy kompletnie nas nie dotyczyło. Cóż, dziś nie mogę powstrzymać się przed złamaniem tej złotej zasady. Od kilku tygodni […]

Continue Reading