Koniec świata?… Nie, to jeszcze nie dziś

W maturalny piątek powiem to co sama chciałabym usłyszeć lata temu, kiedy zdawałam moją maturę: cokolwiek się stanie świat się nie skończy. W najgorszym wypadku plany trzeba będzie trochę zmodyfikować. Coś odłożyć, przynajmniej na rok. Tylko na rok. Wiem, brzmi jak wieczność, ale czy tylko mnie jednej wydaje się, że dopiero mieliśmy Boże Narodzenie, a […]

Continue Reading

Nie płaczę w pracy

Przyznam od razu: w kwestii wzruszania się jestem okropna. Przypadek beznadziejny. Płaczę na filmach (nawet na tych, na których nikt inny nie płacze). Płaczę na reklamach (tak, wiem, że to żałosne). Płaczę, kiedy widzę małe dzieci (jednak nie tak często jak mogłoby się wydawać). Kiedy widzę małe kotki – nie płaczę; rozpływam się za to […]

Continue Reading

Nie opowiem Ci mojej historii

Kiedyś wydawało mi się, że jestem wyjątkowa. Specjalna. Że osiągnę szczyty, o których niewielu może marzyć. Że zmienię świat. Albo, przynajmniej, napiszę genialną książkę, która w dodatku okaże się przebojem. W filmowej adaptacji zagra Leo. Ewentualnie Johnny Depp. Dość szybko jednak dorosłam i wróciłam na ziemię. Wyszło mi, że jednak geniuszem nie jestem. Co więcej, […]

Continue Reading

Ryzyko oswojenia

Każdy z nich jest opowieścią. A my za wszelką cenę staramy się, żeby te opowieści pozostały niepoznane. Pamiętacie Małego Księcia i Lisa, którego oswoił? „Na zawsze ponosisz odpowiedzialność za to, co oswoiłeś”. Z zasady więc staramy się ich nie oswajać. Nie wiedzieć co robili wcześniej. Jak mają na imię dzieci. Czy mają psa. Czy może […]

Continue Reading

Sztuka latania

Zmęczyła mnie rzeczywistość. Oczywiście: interesuję się, angażuję się, wiem jakie to ważne. A jednak chwilowo mam dość. Tego jak robimy sobie wrogów niemal w całym współczesnym świecie. Tego jak niszczymy demokrację, jakby kompletnie nie miała znaczenia, jakbyśmy nie zdawali sobie sprawy, że kiedyś, pewnie bardzo niedługo, słono za to zapłacimy. Mam dość słuchania o tym […]

Continue Reading

Miliony mil stąd

Kot w pustym mieszkaniu Wisława Szymborska   Umrzeć – tego nie robi się kotu. Bo co ma począć kot w pustym mieszkaniu. Wdrapywać się na ściany. Ocierać między meblami. Nic niby tu nie zmienione, a jednak pozamieniane. Niby nie przesunięte, a jednak porozsuwane. I wieczorami lampa już nie świeci. Słychać kroki na schodach, ale to […]

Continue Reading

Zaczyna się od ziarenka

Coś dziwnego dzieje się z facetami po czterdziestce, którzy przez dłuższy czas pozostają bez pary. Powiedziałabym, że odlatują. Może to tylko przypadek, może to tylko moje odosobnione doświadczenie, ale znam dwa takie przypadki i oba są… dziwne. Obaj panowie stali się dziwni. Pamiętam ich sprzed lat jako czarująco normalnych facetów. Może nie kandydatów do flirtu, […]

Continue Reading

Stado

Większość z nas przyjeżdża tu sama. Może jest jakaś koleżanka, która powie: „Przyjeżdżaj, pomogę ci gdzieś się zahaczyć.” Może znajomy namawiający: „Mam dla ciebie robotę. Na co jeszcze czekasz?”. Ale z reguły nie ma nawet tyle. Przyjeżdżamy. Czasem praca na nas czeka. Czasem „w ciemno”, licząc na swoją szczęśliwą gwiazdę. Z reguły nie jest źle. […]

Continue Reading