Kim jestem

Jeśli szukasz porad jak zorganizować sobie życie, jak być efektywniejszym od Billa Gatesa albo jak zostać milionerem pracując online i to nie więcej niż dwie godzinny dziennie – to, niestety, trafiłeś w niewłaściwe miejsce. Nie pomogę Ci także w założeniu ogródka warzywnego na balkonie ani w stworzeniu powalającego bullet journala czy, ewentualnie, fikuśnej półki na przyprawy. (DIY to nie moja bajka; jedyne co potrafię w tej dziedzinie, to przyglądanie się z zachwytem.)Ogólnie: nie zawsze ogarniam rzeczywistość, artystyczny nieład podąża za mną wszędzie (nawet kiedy bardzo staram się, żeby nie podążał).Wieki temu pewnie uznano by mnie za czarownicę: w końcu mam zielone oczy i czasami znikam… na chwilę.Jest jednak jedna rzecz, którą potrafię i w której jestem naprawdę niezła. Potrafię opowiadać historie. Potrafię sprawiać, że ludzie się uśmiechają. Potrafię sprawiać, że płaczą.