O tym jak (znowu) nie zbudowałam świata

Już nie pamiętam ile razy zaczynałam ten akapit. Za każdym razem coś było nie tak.           Próbuję być jak Stephen King. Wyrzucić świat z głowy, żeby zrobić miejsce dla innego świata. Tego, który powinnam wymyślić, zbudować od podstaw.           Podobno Stephen King wyrzuca świat z głowy codziennie. Na osiem godzin. Albo na osiem stron. Nie […]

Continue Reading

Tylko skrzydeł brak

          Czy jestem jedyną osobą, na którą to co inspirujące ma wprost odwrotne działanie?…           Już tłumaczę, bo domyślam się, że powyższe pytanie brzmi dość… zagadkowo. Albo nawet bezsensownie – jeśli nie bawić się w dyplomację.           Zdarza mi się zaglądać na fora, podczytywać grupy dla osób piszących. Zaglądam, czytam, ale się nie udzielam. A […]

Continue Reading